sobota, 4 lutego 2012

Here and Now.



Patrząc się na dzisiejszy świat, na to co dzieje się w okół mnie zauważyłam jedno, iż trzeba wierzyć w siebie, w swoje własne plany i marzenia. Widzę, po sobie, że jestem szczęśliwą osobą mającą układające się, życie po mimo wielu przeszkód i przeciwności losu podniosłam się.. i dostałam nagrodę w postaci pewnej osoby, w której się zakochałam i wiem, że to jest coś innego.. iż zwykłe zakochanie..to jest stan w którym nawet najmniejszy gest, słowo, uśmiech daje mi wiele radości. Nie wielu ludzi zdaje sobie sprawę, że miłości nie można szukać na siłę, otwierając wszystkie drzwi serca jednocześnie, trzeba być wytrwałym. Zakończyć wiele spraw z przeszłości, aby one Cię nie dopadły. Nie można ich zostawić i zakopać.. trzeba je ułożyć i zostawić w spokoju by się nie ciągnęły przez całe życie. Teraźniejszość to czas, w którym żyje. Czas w którym jestem cholernie szczęśliwą osobą, która powoli wie czego chce. Mam dla kogo żyć i wiem, że On pomoże mi we wszystkim i ze wszystkim. Nareszcie, zrozumiałam co to jest miłość. Dwoje ludzi, którzy się kochają, martwią o siebie, są dla siebie wszystkim tym co mają. Dla mnie w tym momencie, ważniejsze jest Jego szczęście, niż moje własne.Ten rok przyniósł ze sobą wiele zmian, których mam zamiar się trzymać. I wiem, że pomimo tego, iż ten świat nie jest idealny, to i tak moje życie staje się być idealne, gdy jestem razem z Nim. Wiem, że zrobię wszystko by ten czas trwał wiecznie i nigdy nie przemijał.
Po prostu..dziękuje, że jesteś.

niedziela, 25 września 2011

Time.


Parę piosenek, przywołuje milion wspomnień tych dobrych i tych złych.  Nawet gdy przeszłość została zamknięta na dobre, wywołujemy te wspomnienia by pamiętać te chwile przy których byliśmy tacy szczęśliwi. Chcemy znów cieszyć  się z niczego. Lecz to czasem nie możliwe…  Zaczynam popadać w depresje.. codziennie zaczyna się typowa monotonia szkoła, dom,nauka,spanie..szkoła,dom, nauka, spanie. W padam w coraz większy i bardziej pogłębiający się zamuł. Siedzę i myślę.. kubek z gorącą herbatą albo kakao.. Czemu te życie daje nam taki zapierdziel.. każe nam spadać w dół.. a potem mamy wsiąść powstać jak gdyby nigdy nic.. Próbuje nie udawać, że nie jest za dobrze.. ale.. w sumie powoli daje rade...

poniedziałek, 18 lipca 2011

Sunset.


Serce zamyka się szczelnie, ja tak samo wśród ciszy i wspomnień, pomiędzy czterema ścianami. Tej nocy, moje ciało i dusza zrozumiały, że popełniłam ogromny błąd. Za dużo cierpiałam. Teraz wiem, że nie warto wracać do starych wspomnień, bo nigdy nie będzie tak samo - tak pięknie. Będę miała inne sytuacje, które w duszy wzbudzą radosny uśmiech, okrzyk radości a także smutek i cierpienie. Nie mogę tkwić na krawędzi życia, albo spadek na sam dół albo frunąć jak anioł na sam szczyt góry. Trzeba wybrać. Trzeba dokonać decyzji. Spróbuje się zmienić. Zero ckliwych wspomnień, sentymentów, będę dążyć do życiowych planów, marzeń..i miłości.Muszę zapanować nad chaosem życia i uczuć.

sobota, 30 kwietnia 2011

Eyes on fire.♥




Wczorajsza noc.. siedzenie na parapecie.. i słuchanie zamułów...i płacz..pisanie do pamiętnika..Tego potrzeba mi było. Każdy myśli że zajebiście sobie ze wszystkim radze..ale taka jest prawda.. że ja powoli nie daje rady.. Ale i tak wiem że sie nie poddam, nie mogę.! Za daleko zaszłam.. chociaż upadam to i tak próbuje się podnieść. 
Nie ważne co będzie, muszę dać rade.!


Miłość ma wpisane w siebie cierpienie. Nieuniknione chociażby przy rozstaniach. [...] Przyjaźń - nie. Miłość może istnieć i trwać nieodwzajemniona. Przyjaźń - nigdy. Miłość jest pełna pychy, egoizmu, zachłanności i niewdzięczności. Nie uznaje zasług i nie rozdaje dyplomów. Przyjaźń jest poza tym niezwykle rzadko końcem miłości.