Patrząc się na dzisiejszy świat, na to co dzieje się w okół mnie zauważyłam jedno, iż trzeba wierzyć w siebie, w swoje własne plany i marzenia. Widzę, po sobie, że jestem szczęśliwą osobą mającą układające się, życie po mimo wielu przeszkód i przeciwności losu podniosłam się.. i dostałam nagrodę w postaci pewnej osoby, w której się zakochałam i wiem, że to jest coś innego.. iż zwykłe zakochanie..to jest stan w którym nawet najmniejszy gest, słowo, uśmiech daje mi wiele radości. Nie wielu ludzi zdaje sobie sprawę, że miłości nie można szukać na siłę, otwierając wszystkie drzwi serca jednocześnie, trzeba być wytrwałym. Zakończyć wiele spraw z przeszłości, aby one Cię nie dopadły. Nie można ich zostawić i zakopać.. trzeba je ułożyć i zostawić w spokoju by się nie ciągnęły przez całe życie. Teraźniejszość to czas, w którym żyje. Czas w którym jestem cholernie szczęśliwą osobą, która powoli wie czego chce. Mam dla kogo żyć i wiem, że On pomoże mi we wszystkim i ze wszystkim. Nareszcie, zrozumiałam co to jest miłość. Dwoje ludzi, którzy się kochają, martwią o siebie, są dla siebie wszystkim tym co mają. Dla mnie w tym momencie, ważniejsze jest Jego szczęście, niż moje własne.Ten rok przyniósł ze sobą wiele zmian, których mam zamiar się trzymać. I wiem, że pomimo tego, iż ten świat nie jest idealny, to i tak moje życie staje się być idealne, gdy jestem razem z Nim. Wiem, że zrobię wszystko by ten czas trwał wiecznie i nigdy nie przemijał.
Po prostu..dziękuje, że jesteś.



