Parę piosenek, przywołuje milion wspomnień tych dobrych i tych złych. Nawet gdy przeszłość została zamknięta na dobre, wywołujemy te wspomnienia by pamiętać te chwile przy których byliśmy tacy szczęśliwi. Chcemy znów cieszyć się z niczego. Lecz to czasem nie możliwe… Zaczynam popadać w depresje.. codziennie zaczyna się typowa monotonia szkoła, dom,nauka,spanie..szkoła,dom, nauka, spanie. W padam w coraz większy i bardziej pogłębiający się zamuł. Siedzę i myślę.. kubek z gorącą herbatą albo kakao.. Czemu te życie daje nam taki zapierdziel.. każe nam spadać w dół.. a potem mamy wsiąść powstać jak gdyby nigdy nic.. Próbuje nie udawać, że nie jest za dobrze.. ale.. w sumie powoli daje rade...
hej :) świetny blog zapraszam także do siebie ;))
OdpowiedzUsuń